Proszę o sobie opowiedzieć.

Rozpocząłem zatrudnienie w roku 1997, będąc jeszcze w trakcie studiów. Mój start w firmie BADER Polska, miał być projektem na pewien czas, okazało się jednak, iż trwa do dzisiaj…

Czym Pan zajmował się na początku kariery w firmie BADER Polska?

Rozpoczynając zatrudnienie, studiowałem zaocznie. Chcąc być niezależnym finansowo, doszedłem do wniosku, że warto równolegle pracować. Wtedy właśnie usłyszałem, iż w Bolesławcu powstaje firma z kapitałem niemieckim. Potraktowałem to jako szansę na rozwój i zawodowy start.

Jak chcesz pogodzić naukę z pracą, łatwo nie jest. Na samym początku przez okres dwóch miesięcy uczestniczyłem w kursie, organizowanym przez  instytucję rejonowego urzędu pracy. Było to dwumiesięczne szkolenie, będące szansą na rozpoczęcie zatrudnienia. Po ukończeniu kursu, awansowałem na stanowisko brygadzisty, kolejno: kierownika projektu oraz kierownik produkcji. Obecnie pełnię funkcję Zastępcy Dyrektora Produkcji.

Jak Pan definiuje sukces?

Na pewno wymaga pracy. Nie patrzę na to w kategorii sukcesu, raczej w kontekście  realizacji samego siebie i nie tkwienia w miejscu. Byłoby nudno ciągle być w tym samym punkcie. Jeśli się nie chce zmieniać pracodawcy, a ja nie chcę tego robić z wielu różnych przyczyn, koniecznym jest się rozwijać i szukać przestrzeni do samorealizacji.

Myślę, że trzeba naprawdę polubić swoją pracę, żeby przez 20 lat pracować u jednego pracodawcy. Sądzę, że niektórzy mogą nawet sądzić, że jest to w obecnych czasach niemodne. Każdy patrzy na to w indywidualny sposób.

Czyli sukces to rozwój?

Rozwój połączony z pracą i przygotowaniem merytorycznym. To musi być spójne – jedno bez drugiego nie bardzo się może udać.

Jaki największy sukces odniósł Pan w swojej pracy?

Udało mi się, w obszarze, którym kieruję, doprowadzić do pewnej stabilizacji, polegającej na tym, że w jasno określonych warunkach uzyskuje się seryjną jakość pracy przy dobrych wynikach. U nas to wygląda tak, że kwestia jakościowa i kwestia uzyskowa są ze sobą powiązane. Sukcesem zatem mogę nazwać balans między tymi wskaźnikami.

A w pracy z ludźmi co jest dla Pana ważne?

W praktyce chodzi o to, aby nasi pracownicy mieli stabilne warunki zatrudnienia. Tak jak wcześniej wspominałem, wskaźniki jakościowe, uzyskowe, wydajnościowe są  ze sobą ściśle powiązane. Jeżeli którykolwiek z tych parametrów zaczyna być w negatywnym trendzie, to automatycznie zmienia pozostałe  – a to powoduje duży bałagan organizacyjny. Balans jest kluczowy i jest on z mojego punktu widzenia najważniejszy.

Gdyby Pan mógł poradzić przyszłym bądź obecnym pracownikom, co zrobić, aby odnieść sukces w firmie BADER Polska?

Trzeba mieć pewien plan na siebie. Każdy człowiek jest sterem swego sukcesu – rozwoju. Motywacja jest najważniejsza.

Niektórzy wielokrotnie zmieniają pracodawcę po to, żeby odnieść sukces – ja akurat mam inaczej. Niektórzy nazwą to syndromem pierwszej pracy. Reasumując, jeśli lubi się swoją pracę i zbuduje dobry zespół, wówczas ciężko to zostawić i jeżeli nie ma takiej potrzeby, to w mojej ocenie nie należy tego robić.

Kluczem do sukcesu jest z pewnością zaangażowanie w to, co się robi. Na pewno ludzi, którzy się angażują, którzy chcą coś zmienić, łatwiej jest odnaleźć. Pewnie to banał, ale zaangażowanie, motywacja oraz ciężka praca są kluczem do sukcesu.

Wartości, którymi kieruje się firma BADER Polska?

Podstawą wartością organizacji  jest zadowolenie klienta do którego dostarczamy nasze produkty. To w mojej ocenie priorytet.

Jak Pan spędza czas wolny?

Poświęcam dużo czasu swojej rodzinie.

rozmawiała Dominika Turkowiak